W którą stronę odleciały łabędzie
nadchodzącą zimą spłoszone?
Bez nich trochę smutniej tu będzie,
gdy zapłaczą stawy opuszczone.
Krótkich dni cień zamknie powieki,
na dobranoc buchnie dym z komina.
Czy ta zima będzie trwała wieki?
Czy zatrwoży mnie jej sroga mina?
Jak łabędzie chcę polecieć w dal
w kraje ciepłe, słońcem rozjaśnione.
Gdy tęsknota rozbudzi żal
wrócę tutaj – wiosną upojony.
 Zbiór wierszy „Miłość - Nadzieja - Wiara” - 2006 |